Zjedliby człowieka, gdyby się nie ustawiło parawanu z wiary w nich [ludzi] i życzliwości. Czasem nie śmią poturbować, w każdym razie kuksańce są słabsze. I to nie jest fałsz z mojej strony, nie. Właściwie bardzo ludzie mnie interesują, nawet źli.


zjedliby-człowieka-gdyby-ę-nie-ustawiło-parawanu-z-wiary-w-nich-ludzi-i-życzliwoś-czasem-nie-śmią-poturbować-w-każdym-razie-kuksań-są
irena solskazjedlibyczłowiekagdybysięnieustawiłoparawanuwiarynichludziżyczliwościczasemśmiąpoturbowaćkażdymraziekuksańcesłabszetojestfałszmojejstronyniewłaściwiebardzoludziemnieinteresująnawetźlizjedliby człowiekagdyby sięsię nienie ustawiłoustawiło parawanuparawanu zz wiarywiary ww nichnich [ludzi][ludzi] ii życzliwościczasem nienie śmiąśmią poturbowaćw każdymkażdym razierazie kuksańcekuksańce sąsą słabszenie jestjest fałszfałsz zz mojejmojej stronywłaściwie bardzobardzo ludzieludzie mniemnie interesująnawet źligdyby się niesię nie ustawiłonie ustawiło parawanuustawiło parawanu zparawanu z wiaryz wiary wwiary w nichw nich [ludzi]nich [ludzi] i[ludzi] i życzliwościczasem nie śmiąnie śmią poturbowaćw każdym raziekażdym razie kuksańcerazie kuksańce sąkuksańce są słabszei to nienie jest fałszjest fałsz zfałsz z mojejz mojej stronywłaściwie bardzo ludziebardzo ludzie mnieludzie mnie interesują

Niewielu ludzi zdobywa się na to, aby docenić drugiego człowieka - jego wysiłek, pracę, zalety charakteru, itp. Zamiast tego jest mnóstwo narzekania, obgadywania, itp. Dla mnie ważny jest drugi człowiek. Bardzo lubię ludzi - przebywać z nimi, pracować, spędzać wolny czas. Ludzie, których spotyka w życiu wiele wnoszą do mojego życia; wiele się od nich uczę.Literaci polscy nie czytają mnie - a ja nie czytam ich, moja zemsta jest w każdym razie ilościowo większa.I nie ma nikogo i nic, i jeździ się po świecie z walizką i z pudłem książek i właściwie bez ciekawości. Co to właściwie za życie: bez domu, bez odziedziczonych rzeczy, bez psów. Gdyby się miało przynajmniej wspomnienia. Ale kto je ma? Gdyby dzieciństwo było, ale jest jak pogrzebane.Prawa natykają się zawsze na namiętności i na przesądy prawodawcy. Czasem przechodzą przez nie i barwią się od nich; czasem utkwią w nich i wrosną w nie.Prawa natykają się zawsze na namiętności i na przesądy prawodawcy. Czasem przechodzą przez i barwią się od nich; czasem utkwią w nich i wrosną w nie.Ru­tyna życia codziennego. I ten fałsz za każdym progiem.. Nieunik­nione kłam­stwa i po­rażki. Dlacze­go każdy człowiek tak postępuje? Nie is­tnieją ludzie spra­wied­li­wi, uprzejmi? Gdzie oni są? Gdzie się ukryli? Może jut­ro brak­nie mi tchu, może stracę do­bytek i radość.. Choć dot­knęła mnie już sa­mot­ność, wciąż się jej boję.. Ciągle jes­tem sa­ma, zda­na na siebie. Może kiedyś od­naj­dzie mnie ten je­dyny, prawdziwy przyjaciel. 11.06.2011 * z de­dykacją dla fałszy­wej koleżanki..