Tej no­cy zro­zumiałem, dlacze­go mój oj­ciec pił, gdy umarła ma­ma. Wódka była tej no­cy jak tlen. Zno­wu można było oddychać.


tej-no­cy-zro­zumiałem-dlacze­go-mój-oj­ciec-pił-gdy-umarła-­-wódka była-tej no­cy-jak tlen-zno­wu można-było-oddychać
janusz leon wiśniewskitejno­cyzro­zumiałemdlacze­gomójoj­ciecpiłgdyumarłama­mawódka byłatej no­cyjak tlenzno­wu możnabyłooddychaćtej no­cyno­cy zro­zumiałemdlacze­go mójmój oj­ciecoj­ciec piłgdy umarłaumarła ma­mawódka była tej no­cytej no­cy jak tlenzno­wu można byłobyło oddychaćtej no­cy zro­zumiałemdlacze­go mój oj­ciecmój oj­ciec piłgdy umarła ma­mawódka była tej no­cy jak tlenzno­wu można było oddychaćdlacze­go mój oj­ciec pił

I kiedy zo­baczyłam, że Co zro­bić gdy jest się kocha­nym a się nie kocha te­go ko­goś po­mimo je­go sta­rań? Czy wol­no im po­zos­ta­wić taką osobę przy so­bie? Co zro­bię tej oso­bie jeśli po miesiącach, może la­tach, po­wiem: To sa­mo miejsce bez tej sa­mej mnie przeszłość zdechła przyszłość umarła teraźniejszość zamykam oczy żyję.Mój miły masz ta­kie wiel­kie czar­ne oczy jak strach I uśmiech jak księżyc pośrod­ku tej nocy - Spójrz! mówię - Gwiaz­dy drżą A ty się śmiejesz Mój miły jes­teśmy tak blisko od gwiazd dzieli nas tyl­ko cien­ki su­fit rozsądku kruchy jak szkło Łat­wo było mówić o czys­tej lo­gice i o tym, jak cały Wszechświat pod­le­ga za­sadom tej lo­giki oraz har­mo­nii liczb. Fak­ty jed­nak były ta­kie, że dysk – co każdy widział – płynął w przes­trze­ni na grzbiecie wiel­kiego żółwia, a bo­gowie mieli w zwycza­ju od­wie­dzać do­my ateistów i wy­bijać im szyby.Mój Anioł przychy­la mi nieba. Za­pyta­ny dlacze­go to ro­bi, od­po­wie­dział : - bo bar­dzo Cię lubię. Po­myślałam - co by było, gdy­by mnie kochał ?...