... raz królew­na złotowłosa miała piękny sen... że zdała ma­turę - a kuku(!)... http://czyliwiesz.pl/category/11428 


raz królew­na-złotowłosa-miała-piękny-sen-że zdała-­turę- a kuku-httpczyliwieszplcategory11428 
irracjaraz królew­nazłotowłosamiałapięknysenże zdałama­turę a kukuhttpczyliwieszplcategory11428 raz królew­naraz królew­na złotowłosazłotowłosa miałamiała pięknypiękny sensen że zdałaże zdała ma­turęraz królew­na złotowłosaraz królew­na złotowłosa miałazłotowłosa miała pięknymiała piękny senpiękny sen że zdałasen że zdała ma­turęraz królew­na złotowłosa miałaraz królew­na złotowłosa miała pięknyzłotowłosa miała piękny senmiała piękny sen że zdałapiękny sen że zdała ma­turęraz królew­na złotowłosa miała pięknyraz królew­na złotowłosa miała piękny senzłotowłosa miała piękny sen że zdałamiała piękny sen że zdała ma­turę

Wi­ruje świat, ut­ka­ny z krynoliny, Huczą par­ny­mi no­cami reduty, Szczęśli­wie płyną uśmie­chy, minuty, Płyną po­całun­ki na dłoniach delfiny. A pod Wer­sa­lem, lud w sza­le maligny Lży i gro­zi, niena­wiścią zepsuty, Chcąc na włas­ność życia serwituty, I pragnąc głowy uroczej dziewczyny. A ona, jak­by w prześnionym gawocie Tańczy w Lud­wi­kowych ra­mion oplocie, Choć po­liczo­ne królew­skie godziny I wyz­naczo­ny dzień śmier­ci jej dzieci... I jak piękny sen baj­ko­wy uleci, Tra­gicznie, życie Ma­rii Antoniny.Idziemy łąką, z pol­ny­mi kwiatami niesiemy słońce, tym ludziom przed nami By chwi­le szczęścia roz­da­wać garściami A te naj­gor­sze zos­ta­wić za nami Spoj­rzałeś na mnie piękny­mi oczami A mo­je za­raz za­lały się łzami Sple­cione ser­ca miłości więzami A drob­ne ciało Twy­mi ramionami Szepnąłeś do ucha piękny­mi słowami By za­raz nad my­mi schy­lić się ustami I wtem ująłeś za ser­ce myślami Że już na zaw­sze będziemy aniołami pa­ni ik­sińska ma bar­dzo ar­tystyczne gus­ty. nieważne - twier­dzi - ja­ki smak ma zu­pa ; naj­ważniej­sze, by miała piękny kolor Ser­ce królew­skie po królew­sku czuje.http://www.kowbojki.pl/pokaz/w-czym-prostytutka-jest-lepsza-od-zony-25942 jak czy­tam ta­kie rzeczy tracę wiarę w ludzi, w war­tości... wszys­tko jest jed­nym wiel­kim śmieciem cza­sem tyl­ko za­winien­tym w ład­ne pazłotko... nie zmienia to jed­nak fak­tu ze to na­dal śmieć Książki od­da­ne na ma­kula­turę do­wodzą, że cier­pli­wość pa­pieru ma swo­je granice.