Plot­karka do­piero po śmier­ci za­pomi­na języ­ka w gębie.


plot­karka-do­piero-po śmier­-za­pomi­na-języ­ka-w gębie
kazimierz chyłaplot­karkado­pieropo śmier­ciza­pomi­najęzy­kaw gębieplot­karka do­pierodo­piero po śmier­cipo śmier­ci za­pomi­naza­pomi­na języ­kajęzy­ka w gębieplot­karka do­piero po śmier­cido­piero po śmier­ci za­pomi­napo śmier­ci za­pomi­na języ­kaza­pomi­na języ­ka w gębieplot­karka do­piero po śmier­ci za­pomi­nado­piero po śmier­ci za­pomi­na języ­kapo śmier­ci za­pomi­na języ­ka w gębieplot­karka do­piero po śmier­ci za­pomi­na języ­kado­piero po śmier­ci za­pomi­na języ­ka w gębie

Słowa są nieraz plot­karka­mi naszych myśli.Wys­trzępiła język na plot­kach, mar­na płot­ka, utonęła w morzu do­mysłów, bo zab­rakło na za­mulo­nym dnie po­mysłów. Le­piej by było dla niebo­gi, żeby wędkarz złapał za no­gi, ale i ten dał dy­la mało od­ważny, bo płot­ka chciała wa­lenia złapać na orgazmy.Smak śmier­ci jest na moim języ­ku. Czuję coś nie z te­go świata.Pa­da deszcz ale o deszczu pi­sać nie wy­pada to są prze­cież tyl­ko łzy Na­tury Mat­ki . Plot­karka fa­natyczka mogłaby po raz ko­lej­ny pie­chotą powędro­wać do ra­ju sko­jarzeń , bo­wiem choćby na pozór tyl­ko niewin­na cieka­wość bar­dzo często sta­je się tym pier­wszym schod­kiem pro­wadzącym nas do piekła nadinterpretacji Na­wet kiedy um­rze­my, praw­do­podob­nie nie ot­rzy­mamy od­po­wie­dzi na py­tanie, dlacze­go i po co właści­wie żyliśmy. Na­wet zap­rzy­siężony ateis­ta myśli praw­do­podob­nie, że w chwi­li śmier­ci uzys­ka jakąś od­po­wiedź. Mam na myśli to, że al­bo spot­ka się z Bo­giem, al­bo po pros­tu nicze­go więcej nie będzie.I jeśli kiedy­kol­wiek żal który mam w so­bie pęknie, będę płakała aż do śmier­ci. Dla­tego się trzy­mam, bo śmier­ci się boję.