I nawet jeżeli nasi premierzy czy prezydenci bywają błaznami, nie powinniśmy się śmiać z nich zbyt głośno. Jest taki dowcip braci Marx: Ten człowiek wygląda jak skorumpowany kretyn i zachowuje się jak skorumpowany kretyn – ale to nie powinno nikogo mylić. On naprawdę jest skorumpowanym kretynem. To samo można powiedzieć o teflonowych politykach-klaunach: mimo że [...]


i-nawet-żeli-nasi-premierzy-czy-prezydenci-bywają-błaznami-nie-powinniśmy-ę-śmiać-z-nich-zbyt-głośno-jest-taki-dowcip-braci-marx-ten
slavoj Žižeknawetjeżelinasipremierzyczyprezydencibywająbłaznaminiepowinniśmysięśmiaćnichzbytgłośnojesttakidowcipbracimarxtenczłowiekwyglądajakskorumpowanykretynzachowujealetopowinnonikogomylićonnaprawdęjestskorumpowanymkretynemtosamomożnapowiedziećteflonowychpolitykachklaunachmimożei nawetnawet jeżelijeżeli nasinasi premierzypremierzy czyczy prezydenciprezydenci bywająbywają błaznaminie powinniśmypowinniśmy sięsię śmiaćśmiać zz nichnich zbytzbyt głośnojest takitaki dowcipdowcip bracibraci marxten człowiekczłowiek wyglądawygląda jakjak skorumpowanyskorumpowany kretynkretyn ii zachowujezachowuje sięsię jakjak skorumpowanyskorumpowany kretynkretyn –– alenie powinnopowinno nikogonikogo mylićon naprawdęnaprawdę jestjest skorumpowanymskorumpowanym kretynemsamo możnamożna powiedziećpowiedzieć oo teflonowychmimo żei nawet jeżelinawet jeżeli nasijeżeli nasi premierzynasi premierzy czypremierzy czy prezydenciczy prezydenci bywająprezydenci bywają błaznaminie powinniśmy siępowinniśmy się śmiaćsię śmiać zśmiać z nichz nich zbytnich zbyt głośnojest taki dowciptaki dowcip bracidowcip braci marxten człowiek wyglądaczłowiek wygląda jakwygląda jak skorumpowanyjak skorumpowany kretynskorumpowany kretyn ikretyn i zachowujei zachowuje sięzachowuje się jaksię jak skorumpowanyjak skorumpowany kretynskorumpowany kretyn –kretyn – aleale to nienie powinno nikogopowinno nikogo mylićon naprawdę jestnaprawdę jest skorumpowanymjest skorumpowanym kretynemsamo można powiedziećmożna powiedzieć opowiedzieć o teflonowychmimo że []

Patrząc z tunelu drzew ponad wąwozem na niebo z białymi obłokami sunącymi z wiatrem, kochałem ten kraj tak, że byłem szczęśliwy podobnie jak jest się szczęśliwym, gdy było się z kobietą, którą się kocha naprawdę, kiedy to człowiek jest pusty i czuje, jak to znów wzbiera i już jest, i nigdy nie można tego mieć w całości, a jednak można mieć to, co jest w danej chwili, i chce się jeszcze i jeszcze więcej mieć i być, i przeżyć, posiąść znowu na zawsze, na to długie, nagle kończące się zawsze; i czas się zatrzymuje, niekiedy w tak zupełnym bezruchu, że potem czekasz, aby usłyszeć, jak zacznie płynąć, a on rusza bardzo powoli. Ale wtedy nie jesteś sam, bo jeżeli naprawdę kochałeś szczęśliwie i nietragicznie, ona kocha cię zawsze; wszystko jedno, kogo pokocha i dokąd pójdzie, ciebie kocha bardziej. Więc jeśli kochałeś jakąś kobietę i jakiś kraj, to miałeś wielkie szczęście, i jeżeli potem umrzesz, to już jest nieważne.Jest taki stary dowcip. Pytają Marksa, Engelsa i Lenina, kogo wolą: żonę czy kochankę. Marks odpowiada: Żonę. Engels: Kochankę. A Lenin mówi: Obie. I wszyscy się dziwią: Jak to, Lenin, przecież z ciebie jest taki asceta. Po co ci żona i kochanka?. A on wyjaśnia: Jak to po co? Kochance będę mówił, że jestem u [...]Uczciwy minister pyta, co rekomenduje człowieka, skorumpowany, kto skorumpowany.Kiedy ma się dwadzieścia lat, to klęska jest jeszcze przygodą. Ale w dziesięć lat później wygląda ona jak stara prostytutka i jest tak samo nie do zniesienia, jak jej zapach i jej obecność.Sztuka, w najszerszym tego słowa znaczeniu, jest czymś naprawdę niezmiernie ważnym. Premierzy i ministrowie finansów to wielkie figury wówczas, gdy są w rządzie, ale gdy schodzą ze sceny, nikt o nich nie pamięta. Tylko artyści są nieśmiertelni.Na czym właściwie polega niezadowolenie? Jest ciepło, a mimo to trzęsie cię. Jesteś najedzony, a mimo to głód ci doskwiera. Jesteś kochany, a mimo to szukasz nowych wrażeń. A wszystko to wynika z prostego faktu, że istnieje czas, ten cholerny Czas. Koniec życia nie wydaje się taki odległy, widzisz go wyraźnie niczym linię namalowaną na mecie. Bez przerwy zadajesz sobie pytania: