jest sro­ga zi­ma. na dworze straszny ziąb. ziemia twar­da jak skała. zwierzętom do­kucza chłód i głód. ale my im po­maga­my. da­jemy im to, co lu­bią. gi­le, wróble i zięby dos­tały ziar­no. zające - zioła i zieloną kapustę 


jest sro­ga-zi­-na dworze-straszny-ziąb-ziemia twar­da-jak skała-zwierzętom do­kucza-chłód-i głód-ale my im po­maga­my
lovely-girljest sro­gazi­mana dworzestrasznyziąbziemia twar­dajak skałazwierzętom do­kuczachłódi głódale my im po­maga­myda­jemy im toco lu­biągi­le wróblei ziębydos­tałyziar­nozające  ziołai zielonąkapustę jest sro­ga zi­mana dworze strasznystraszny ziąbziemia twar­da jak skałazwierzętom do­kucza chłódchłód i głódi zięby dos­tałydos­tały ziar­noi zieloną kapustę na dworze straszny ziąbzwierzętom do­kucza chłód i głódi zięby dos­tały ziar­no

Pat­rząc na mężczyznę twar­de­go jak skała, pa­miętaj, za ta skała też kiedyś płakała, i ta łza jej nie uniżała.W życiu nie daj się zgnieść Bądź twar­dy jak skała Nie po­kazuj słabości Bo zginiesz Są dwa rodza­je przy­jaźni: Jest ta­ka jak dym z pa­piero­sa,ula­tuje niczym odór i rozpływa się w po­wiet­rzu,nie zos­ta­je z niej nic. I jest ta­ka jak gra­nit,twar­da jak skała,możną ją zniszczyć,zap­luć,za­puścić,można ją roz­tu­pać i zet­rzeć na proch,ale zaw­sze po­zos­ta­nie ja­kaś jej cześć z której pow­sta­nie na no­wo,nie zniszczy jej nic.Tak dwie skraj­ności ludzkiej wrażliwości. Ko­bieta, mężczyz­na w og­niu skąpani On twar­dy jak skała Ona przy nim krucha i mała Jej lek­kie spoj­rze­nie a Je­go jak moc­ne uderzenie. Ich dłonie spot­ka­ne tak ra­zem w siebie dopasowane Chodź różni od siebie i tak w jedną całość złączą się w niebie.Za ok­na­mi noc. Cisza, ciem­ność i chłód. Noc ma w so­bie coś ta­jem­nicze­go. Coś, co spra­wia, że czu­jemy się na ty­le od­ważnie, by szep­tać słowa, które w świet­le dnia nig­dy nie przeszłyby nam przez stru­ny głoso­we. W no­cy czu­jemy się bez­pie­czni - jak­by nikt na nas nie pat­rzył, jak­by nikt nas nie widział, jak gdy­by cały świat na chwilę ze zmęcze­niem zat­rzasnął powieki.Do diabła z tym wszys­tkim! Nie ma grzechu i nie ma cno­ty. Jest tyl­ko to, co ludzie ro­bią. I wszys­tko, co ro­bią, jest ludzkie. Cza­sem to, co ro­bią, jest ład­ne, cza­sem jest brzyd­kie, ale tyl­ko ty­le ma się pra­wo o tym powiedzieć.